MENU GŁÓWNEstrona głównaaktualnościruchy młodzieżowewydarzeniawypoczynekgaleriaartykułyreportażewywiadyprzegląd prasyogłoszeniaredakcjaforum

 

 







 



Wywiad z ks. Marianem Kopko

Agnieszka Kiełbus - Kogo uważa się za prekursora festiwalu piosenki religijnej i patriotycznej?
Ks. Marian Kopko - Matkę Bożą Królową Polski patronkę naszej parafii. A jeżeli chodzi o człowieka to 15 lat temu przyszedł do mnie młody człowiek nazywał się Sławek Laskowski to on zainicjował początki festiwalu Piosenki Religijnej i Patriotycznej. Utworzył kapitalną grupę śpiewającą, którą nazwaliśmy „Dzieci Maryi”. Był to wynik peregrynacji obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej. Dzięki opatrzności wybudowano Zespół Szkół. Życzliwość miasta oraz ówczesnych i obecnych dyrektorów umożliwiła kontynuację wielkiego dzieła zwanego festiwalem religijnym i patriotycznym.
A.K. - Skąd u księdza tyle anielskiej cierpliwości w związku z organizacją festiwalu?
Ks. M.K. - Dzięki modlitwie. Jeżeli człowiek się nie modli wtedy marnieje, usycha jak trawa na pustyni. Modlitwa to jest taki deszcz, jest to coś życiodajnego, jak jedzenie i napój dla człowieka. Jak człowiek się modli to Pan Bóg podpowiada różne ciekawe pomysły i rozwiązania.
A.K. - Jak to ksiądz robi, że z roku na rok nie ubywa fundatorów?
Ks. M.K. - Przede wszystkim jest to zasługa Matki Bożej, która mobilizuje dobrych ludzi. Również dzięki utrzymywanym przez cały rok kontaktom z fundatorami i życzliwości okazanej im. Oni dzięki temu wciąż pragną wspomagać i okazywać życzliwość parafii i organizatorom.
A.K. - Jakie są księdza spostrzeżenia na temat festiwalu?
Ks. M.K. - Festiwal staję się coraz bardziej prężny. Największą bolączką jest brak widowni. Miasteczko Polkowice, które liczy prawie 23 tys. Mieszkańców nie ma wiernych słuchaczy. Był moment kiedy to nie brakowało chętnych słuchaczy, z upływem lat ludzie się wykruszają. Patrzę na widownię i widzę gości, zespołu przejezdne, a nie Polkowiczan. Może właśnie przez młodzież, która to działa coraz piękniej w różnych stowarzyszeniach naszej parafii i parafii księdza Jarosława Święcickiego. Daj Boże by młodzież poprzez swoją działalność pobudziła aktywność dorosłych. Nie zgadzam się z dzisiejszym pokrojem stwierdzenia „róbta co chceta”, ponieważ jak człowiek robi co chce to wtedy szatan ma takiego człowieka w garści skutkiem jest, to że działają w nim najgorsze instynkty czyli zapominanie o Bogu, negowanie Jego obecności później człowiek lekceważy modlitwę, eucharystie czyli te wszystkie czynności, które sprawiają, że my jesteśmy Kościołem i stanowimy wielką siłę. Szkoda mi tych młodych ludzi, których pożerają nałogi i nawet sobie nie zdają sprawy, że są to największe zagrożenia nie tylko dla młodych, ale i dla starszych. Po to jest festiwal Piosenki Religijnej i Patriotycznej by gromadzić młodzież w różnych stowarzyszeniach, aby oderwać młodych ludzi od rzeczy, które niszczą ich rozum, wolę oraz działanie.
A.K. - Festiwal przez wielu ludzi uważany jest za uroczyste wydarzenie, czy zostały zrealizowane wszystkie plany i założenia w związku z nim?
Ks. M.K. - Nie wszystkie, ponieważ chcieliśmy już dawno stworzyć warsztaty przy festiwalu. Mam nadzieję, że dzięki coraz to nowym stowarzyszeniom, dzięki zaangażowaniu jeszcze większej liczby młodych ludzi uda nam się zorganizować dwu lub jedno dniowe warsztaty dla wszystkich prowadzących i tych, którzy chcą śpiewać w różnych scholach i grupach śpiewających przy różnych parafiach naszej diecezji i Dolnego Śląska.